Kredytowa pomoc

Rozwiązujemy kredytowe problemy

Kredytowanie jednostek w kłopotach finansowych (czy to dotyczy firm czy osób prywatnych) to bolączka banków. Bo z jednej strony to potencjalnie stracony kredyt, ale z drugiej strony wiele osób czy firm podnosi się z kłopotów  i bez problemu spłaca kolejne zobowiązania. Poza tym na takim kredycie udzielonym osobie z problemami można zarobić.

Analitycy kredytowi w bankach i zarządzający ryzykiem stoją więc przed nie lada kłopotem: udzielić kredytu takiej osobie czy jednak nie? Podczas boomu kredytowego na świecie na początku XXI  wieku ten problem trochę przestał istnieć bo zaczęto udzielać kredytów osobom tak naprawdę już z góry nie wypłacalnym. Szczególnie dotyczyło to kredytów hipotecznych udzielanych przez amerykańskie banki. Toksyczne czyli słabo spłacalne kredytu zainfekowały cały system finansowy poprzez instrumenty pochodne, które były oparte właśnie o te kredyty. Ich słaba spłacalność, która zaczęła się na początku 2007 roku sprawiła, że do tej pory banki mocno cierpią na skutek strat finansowych. To między innymi skłoniło banki do zamrożenia w znacznym stopniu akcji kredytowej.

Liberalna polityka kredytowa odeszła w zapomnienie-przynajmniej na jakiś czas. Co prawda polskie banki na tle światowych instytucji cały czas miały względnie rygorystyczne zasady udzielania kredytów, ale u nas również skończyły się czasy kredytów bez sprawdzania BIK. Chyba, że w jakiś instytucjach para bankowych na ogromny procent. Obecnie każda firma czy osoba ubiegająca się o kredyt musi bezwzględnie posiadać zdolność kredytową i dobre zabezpieczenia. Banki prześwietlają swoich klientów bardzo skrupulatnie i wyciągają wszystkie ewentualne czynniki, które mogą klientowi przeszkodzić w terminowej spłacie kredytów.

Oczywiście cierpią na tym również jednostki, które są zdrowe finansowa, mają dobrą historię kredytową i jakikolwiek problem ze spłatą nie przytrafi się im. Ale jest to można powiedzieć forma odpowiedzialności zbiorowej-za błędy nieodpowiedzialnych banków i klientów, którzy zadłużali się ponad miarę odpowiadają wszyscy.

Na polskim rynku ciekawym przykładem kredytów dla jednostek w kłopotach jest kwestia opcji walutowych. Wiele firm zawierała kontrakty opcyjnie, które były tak naprawdę już hazardem. W ten sposób powstały zobowiązania wobec banków, których firmy nie są w stanie spłacić. W takim przypadku grozi im upadłość. Proszą więc banki o rozłożenie zobowiązania z tytułu opcji na kilka lat. De facto proszę więc bank o kredyt. Niektóre banki godzą się na takie rozwiązanie a inne nie. Te pierwsze trochę igrają z ogniem ale czasami warto dać klientowi więcej czasu na spłatę zadłużenia niż od razu spisywać kredyt na straty.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.